Rozrywka dla dużych chłopców

135

Są na tym świecie mężczyźni, którzy najlepiej wiedzą jak siebie i innych rozerwać. To saperzy. Jeśli jednak nie ma się kogoś takiego wśród znajomych, rozrywki trzeba szukać na własną rękę. A jakież to mogą przyjść na myśl dużym chłopcom rozrywki? Sex, drugs and rock and roll? A może wino, kobiety i śpiew?

Tu nie ma co wymyślać kwadratowych jaj. – W życiu trzeba ryzykować, a nie się cykać – stwierdziłby marynarz z Novigradu. Może tak, może nie. Trójkąty, czworokąty i gangbangi to fajne pomysły, ale w fantazjach. Dragi i wino są dobre dla gimbusiarzy oraz grzecznych panienek, które savoir vivre wyssały z mlekiem teściowej. Możliwe, że trzymają go w małym palcu, ale dużych chłopców nie obchodzi savoir vivre. Oni savoir vivre’u używają jak papieru toaletowego. Skoro pole wyboru się zawęża można postawić na dwie pewne rzeczy, o których marzą filozofowie, anatomowie, dekonstrukcjoniści oraz specjaliści od krycia powierzchni pionowych, czyli malarze.

Postrzelaj sobie

Wywalanie z dziewiątki zawsze jest na propsie. Ileż można oglądać tych Johnów Wicków, Johnów MaClainów i Johnów Waye’ów? Życie trzeba chwytać całymi garściami. A może to szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie? Tak więc wizyta na strzelnicy to może być prawdziwa rozrywka dla dużych chłopców. Jest tu wszystko. Pistolety Glocki, Walther P99, CZ75, H&K MP5, rewolwery Smith&Wesson, Nagant, karabiny, strzelby, broń czarnoprochowa. Czyli wszystko, żeby poczuć najpiękniejszy zapach prochu o poranku. Paintball lub ASG? Ma tyle wspólnego z prawdziwą bronią, co kurtyzana z dziewictwem.

Prawo jazdy? No to w drogę

Duże chłopaki mają prawo jazdy, ale nawet jak nie mają, to nadal w ich zasięgu są fajne fury. Lamborghini Gallardo, Ferrari F430, Ford Mustang, Porsche 911 Carrera, Ariel Atom itd. – czyli wszystkie najbardziej znane auta i pojazdy wyścigowe. Wyścigi organizowane są w weekendy w co większych miastach Polski na przygotowanych torach wyścigowych. Dzięki temu można albo poprowadzić auto jako kierowca lub usiąść na fotelu pasażera w towarzystwie zawodowego kierowcy rajdowego. Gokarty? Pff, to ekstremalna rozrywka nerdów.

Upoluj coś

Jeśli jednak nie czuje się czaczy, strzelając lub ścigając się, jest cała masa innych rozrywek. Oczywiście, wieczór w SPA odpada. To dobre dla hipsterów w ciepłych rurkach. Wędkarstwo? Nudne jak flaki z olejem. Jeśli już to, to lepiej pomyśleć o rybołówstwie w Amazonii. Na ryby w Amazonii nie jedzie się łowić, a polować – instruuje Wojciech Cejrowski. Jakieś szczupaki, karpie i sumy o wadze kilku kilogramów to rozrywka dla małych chłopców. Dla tych dużych są 100-, 200-kilogramowe sztuki.

Jak tropikalny upał nie jest żywiołem, w którym duży chłopiec czuje się jak ryba w wodzie (najgroźniejsze są komary), można wyprawić się na północne fiordy. 100-kilogramowe halibuty czy jesiotry przy karpiach i szczupakach to jak Markiz de Sade przy naukach przedmałżeńskich. Mało?

No cóż, jeśli to nadal jest nie „to”, to pozostaje prawdziwa rozrywka dla dużych chłopców, a i niekiedy dziewcząt też. Prawdziwy survival, triathlon albo Bieg Rzeźnika? Pamięta się do końca życia. Bezapelacyjnie do samego końca.

5/5 - (3)